Polski Alarm Smogowy (PAS) słynie ze swojej wieloletniej polityki atakowania polskich źródeł ciepła i polskich paliw stałych, bardzo często za pomocą nieprawdy i manipulacji.

Tak było np. z kominkami, w które środowiska antysmogowe uderzyły w publikacji pt. „Program PAS dla czystego powietrza w Polsce”, gdzie zamieszono informację, że do obrotu w Polsce trafia rocznie 100 tysięcy kominków emitujących od 1350 do 2180 mg pyłu na m3, co było absolutną bzdurą, której sprostowania zażądały później środowiska naukowe w Polsce.

PAS ponad pięćdziesięciokrotnie zawyżył emisję pyłów z kominków w swojej publikacji, tylko po to, żeby po raz kolejny uderzyć w polskie źródła ciepła, które są tanią i ekologiczną alternatywą dla opalanych kopalnym, rosyjskim gazem kotłów, które PAS od wielu lat promuje.

Podobna sytuacja miała miejsce niedawno, gdy w wywiadzie udzielonym dla „Śląskiej Opinii o Klimacie” – Piotr Siergiej Rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego drewno i pellet drzewny nazwał paliwami kopalnymi.

Po interwencji Stowarzyszenia Polskich Producentów Urządzeń OZE (SPPU OZE), które w dniu 1 marca wysłało w tej sprawie pismo do Andrzeja Guły z PAS. Po interwencji SPPU OZE, Polski Alarm Smogowy przeprosił za „przejęzyczenie” i usunął część wywiadu z Piotrem Siergiejem z podcastu znajdującego się na stornie Śląskiej Opinii.

To, że drewno i pellet drzewny są paliwami odnawialnymi zapisano nawet w unijnych dyrektywach i założeniach Europejskiego Zielonego Ładu. Faktu tego od dawna nie chce dopuścić do siebie Polski Alarm Smogowy, któremu od lat udawało się blokować tego typu rozwiązania grzewcze w zapisach regionalnych uchwał antysmogowych, na rzecz promowanego w tych uchwałach ogrzewania gazowego.

Jak skończyło się promowanie gazu w Polsce i Europie widać najlepiej dzisiaj, gdy okazało się, że im większe uzależnienie danego kraju od gazu tym większe problemy ono generuje.

Mieszkańcy takich krajów jak Austria czy Francja, którzy sukcesywnie od lat wymieniali ogrzewanie gazowe na biomasowe (drewno i pellet) korzystając przy tym z wysokich dofinansowań państwowych są dzisiaj w o wiele lepszej sytuacji niż wielu mieszkańców Polski, których uchwałami antysmogowymi zmuszono do przejścia na ogrzewanie gazowe.

W dobie drożejącego w zastraszającym tempie gazu oraz obaw o jego dostępność w przyszłości popyt na ogrzewanie paliwami stałymi wielokrotnie przerósł możliwości podaży polskiego rynku, co poskutkowało drastycznymi wzrostami cen wszystkich źródeł ciepła.

Gdyby PAS i lokalne samorządy wspierały polskie rozwiązania grzewcze zgodne z Ekoprojektem zamiast latami z nimi z nimi walczyć, mielibyśmy dzisiaj w Polsce zupełnie inną sytuację. Lata walki z polskimi kotłami i kominkami, zamykanie kopalń i liczne zakazy ogrzewania węglem i biomasą poskutkowały tym, że mamy dzisiaj nie tylko koszmarnie drogi gaz, ale także bardzo drogie paliwa stałe, w wielu przypadkach droższe nawet niż te same paliwa w Niemczech i innych krajach UE.