W pierwszej połowie 2021 roku pozyskanie energii z węgla wzrosło w Niemczech aż o 35,5%. W tym samym czasie pozyskanie energii z wiatru spadło o niemal 1/5 w porównaniu do poprzedniego roku.

Łączna produkcja energii z elektrowni węglowych wyniosła 70,2 mld kWh, a z elektrowni wiatrowych 57 mld kWh.
To kolejny już raz, kiedy węgiel wyprzedza energię wiatrową i staje się najważniejszym źródłem energii elektrycznej w Niemczech. Przyczyną takiego stanu rzeczy są warunki pogodowe i częste przerwy w produkcji energii wiatrowej.

Mimo zapowiedzi o wycofywaniu się Niemiec z energetyki węglowej, węgiel wciąż jest podstawowym źródłem energii w tym kraju, a jego udział w miksie energetycznym wyniósł w pierwszej połowie 2021 roku 27,1%. Konwencjonalne źródła energii (głównie węgiel, gaz i energia jądrowa) odpowiadały za wytworzenie około 56 proc. energii elektrycznej w Niemczech i porównaniu do poprzedniego roku ich udział wzrósł o około 3%.
Rzeczywistość ta pokazuje dobitnie, że nawet w tak bogatych krajach jak Niemcy, transformacja energetyczna nie jest rzeczą prostą, mimo gigantycznych środków finansowych przeznaczanych na nią. Podstawową bowiem przewagą źródeł konwencjonalnych jest ich stabilność i niezależność od warunków pogodowych.

Polska, w której udział węgla w miksie energetycznym jest ponad dwukrotnie większy niż w Niemczech, a PKB i środki finansowe przeznaczone na transformację energetyczną o wiele mniejsze ma przed sobą jeszcze bardzo długie lata, w których węgiel będzie podstawowym źródłem energii.
Doświadczenia znacznie bogatszych Państw takich jak Niemcy, USA czy Japonia pokazują, że energia odnawialna nie jest w stanie ani na dzień dzisiejszy, nie w najbliższej przyszłości zastąpić energii ze źródeł konwencjonalnych.