Czy można wypuścić fake newsa, który nazywa fake newsem prawdziwą informację? Okazuje się, że można… Środowiska antysmogowe w Polsce, znane od dawna z absolutnego mistrzostwa w manipulowaniu danymi i opinią publiczną potrafią zrobić i to.

Na początku marca opublikowaliśmy na naszej stronie internetowej szczegółową analizę, pokazującą, że poprawa jakości w Krakowie w ostatnich latach owszem nastąpiła, ale nie jest ona niczym szczególnym w porównaniu do reszty województwa małopolskiego, a wprowadzony w 2019 roku zakaz paliw stałych nie miał na nią istotnego wpływu, gdyż poprawa ta była bardzo podobna także w pozostałych miejscowościach województwa małopolskiego, które zakazu ogrzewania paliwami stałymi nie wprowadziły.

Półtora miesiąca po publikacji raportu Krakowski alarm Smogowy oraz prof. Kleczkowski zarzucili nam błędy w raporcie i nazwali naszą publikację fake newsem. Problem w tym, że fake newsem jest właśnie cały szereg nieprawdziwych zarzutów i manipulacji jakich dopuścili się KAS i prof. Kleczkowski. Poniżej prezentujemy odpowiedź, w której punkt po punkcie odpowiadamy na wszystkie nieprawdziwe zarzuty KAS i prof. Kleczkowskiego.

KAS: (…) odczyty w 2019 r. pochodzą z jedynej w pełni miarodajnej dla tej analizy stacji tła na os. Kurdwanów, wskazanej także przez Izbę jako źródło informacji. Pomiar ten w 2020 r. przeniesiono do stacji os. Piastów. Zmiany stacji Izba nie udokumentowała.

IGSPW: GIOŚ w Banku danych pomiarowych udostępnia tylko jedno zestawienie pomiarowe w ujęciu dla 2020 roku dla pyłu PM 2,5, właśnie dla os. Piastów, więc stąd nie użyto danych dla stacji os. Kurdwanów. W systemie GIOŚ widnieje bowiem brak potwierdzonych danych dla Krakowa dla omawianego składnika zanieczyszczenia powietrza dla innych stacji, w tym dla stacji os. Kurdwanów. Niezależnie od powyższego obie stacje są jednak stacjami tła. Mówimy więc o dwóch różnych stacjach, ale należy zwrócić uwagę, że obie znajdują się na dużych osiedlach mieszkaniowych o podobnym charakterze oraz w sąsiedztwie podstawowych arterii komunikacyjnych miasta, a dodatkowo są zlokalizowane po wschodniej stronie Krakowa, co wiążąc się dodatkowo z przeważającymi zachodnimi wiatrami w pełni pozwala na ich odnoszenie do siebie.

KAS: Na tej samej stronie możemy odczytać i w prosty sposób obliczyć średnią dla całego województwa małopolskiego. Przyjmując tylko stacje tła, otrzymujemy średnią dla 2019 r. o wartości 22,5, a dla 2020 r. o wartości 21,75, czyli spadek o 3,3%. Postępując tak, jak Izba, czyli nieprawidłowo włączając do analizy stację komunikacyjną w Tarnowie, otrzymalibyśmy głębszy spadek: 4,5%.

IGSPW: Nieprawda. W raporcie użyto danych ze stacji pomiarowej Tarnów – Bitwy pod Studziankami, która jest stacją tła (informacja ta została zawarta w raporcie bazowym). Stacje komunikacyjne z zasady nie były brane pod uwagę w analizie Izby, nie uwzględniono więc stacji Tarnów – ks. Romana Sitko, będącej stacją komunikacyjną, jak nieprawdziwie przedstawia to artykuł KAS. W żadnej części obliczeń – zgodnie z przyjętą logiką – nie analizowano także pomiarów z krakowskiej stacji na Al. Krasińskiego ze względu na niepełne dane pomiarowe z analizowanego okresu dla tej stacji, widniejące w Banku danych pomiarowych GIOŚ.

KAS: Porównajmy: oficjalne dane Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska – spadki dla Krakowa i Małopolski odpowiednio o 16% i 3,3%. Według Izby – wzrosty odpowiednio o 3% i 9%. (…) Sprawdziłem też porównanie stężeń pyłu PM2,5 między sezonami grzewczymi 18/19 i 19/20, biorąc dane dokładnie z tych samych stacji pomiarowych co Izba. Czytelnik może również to zrobić, nawigując po powyższej stronie. Dane WIOŚ dla Krakowa – spadek o 22,8%, według Izby – wzrost o 6,7%. Dane WIOŚ dla Małopolski – spadek o 19,4%, według Izby – wzrost o 6,8%.

IGSPW: Nieprawda. Obliczenia dla stężenia pyłu PM2,5 dla Krakowa i Małopolski zostały wykonane prawidłowo, a dane przedstawione w raporcie powtarzamy dodatkowo w poniższych tabelach. Istotnym jest jednak fakt, iż w artykule KAS następuje odwołanie dla danych z WIOŚ, zaś analiza IGSPW opiera się na danych z Banku danych pomiarowych GIOŚ. Stąd też należy zwrócić uwagę na fakt niemożności porównywania danych w stosunku 1:1. Raport źródłowy IGSPW w całości wykorzystywał dane z GIOŚ. Przypominamy, że raport KAS korzystał z danych z okresu styczeń-lipiec 2020 z niezweryfikowanej postaci danych z basy WIOŚ.

Tabela 1. Dane dla lat 2019 oraz 2020 obrazujące porównanie stężenia pyłu PM2,5.

2019 [µg/m3] 2020 [µg/m3] różnica
Kraków 24,7 26,22 Wzrost o 3,67%
Małopolska 22,12 25,19 Wzrost o 8,64 %

 

Tabela 2. Dane dla okresów grzewczych 2018/2019 oraz 2019/2020 obrazujące porównanie stężenia pyłu PM2,5.

18/19 [µg/m3] 19/20 [µg/m3] różnica
Kraków 36,77 39,25 Wzrost o 4,22%
Małopolska 33,51 35,78 Wzrost o 4,63%

 

KAS: To też łatwo sprawdzić. Stacja w Krakowie na ul. Bujaka, z której korzystała Izba, wykazuje spadek o 9,33 mikrogramów/m3. Gdyby (co Izba uczyniła nieprawidłowo) ująć w analizie również stację przemysłową na ul. Bulwarowej, to średnia z obu stacji dałaby spadek o 4,58 mikrogramów/m3.

IGSPW: Nieprawda. Przedstawiając dokładne dane, z których korzystano podczas analizy wykonanej przez IGSPW:

– Analizy dotyczące stężenia pyłu PM10 dla lat 2019-2020 były przeprowadzone prawidłowo, ich fragment ze wskazaniem na stacje zlokalizowane w Krakowie (ul. Bujaka i ul. Bulwarowa), o których KAS pisze w swoim artykule, przedstawiono w poniższej tabeli. W raporcie IGSPW zobrazowano także różnice pomiędzy wspomnianymi latami oraz zaprezentowano dane zarówno dla stacji Kraków-Bujaka, Kraków-Bulwarowa oraz średnią dla obu stacji. Stacja w Krakowie na ul. Bujaka wykazuje spadek o 4,51  µg/m3 (nie jak w artykule KAS – 9,33 µg/m3), stacja Kraków-ul. Bulwarowa spadek 4,57 µg/m3. A więc wynik dla obu stacji łącznie notuje spadek o 4,54 µg/m3, nie jak w artykule wskazuje KAS 4,58 µg/m3.

Tabela 3.

2019 [µg/m3] 2020 [µg/m3] różnica
Kraków Bujaka 35,10 30,58 Spadek o 4,51 µg/m3
Kraków Bulwarowa 34,17 29,60 Spadek o 4,57 µg/m3
Kraków średnia dla w/w 34,64 29,60 Spadek o 4,54 µg/m3

– Dane dla okresów grzewczych 2018/2019 i 2019/2020 przedstawiono w poniższej tabeli.  Średnie dla ostatnich dwóch okresów nie były policzone do końca poprawnie. Niestety w pewnym momencie, nastąpiło przesunięcie formuły, które nie zostało zauważone. Wygląda to następująco po korekcie poprawkach.

Tabela 4

18/19 [µg/m3] 19/20 [µg/m3] Różnica
Kraków Bujaka 48,61 39,93 Spadek o 8,68 µg/m3
Kraków Bulwarowa 41,09 42,22 Wzrost o 1,13 µg/m3
Kraków średnia dla w/w 44,85 41,08 Spadek o 3,77  µg/m3

W średnim stężeniu pyłu PM10 dla Krakowa występuje spadek stężenia na poziomie 53,86%. Faktycznie w obliczeniach prezentowanych przez IGSPW pojawił się błąd, spadek nie jest równy 0,26 µg/m3, a 3,77 µg/m3 (analiza dla Krakowa). Niezależnie od powyższego tabela prezentuje logikę obliczeń – w przypadku wyliczeń dla stacji Kraków Bujaka spadek wynosi 8,68 µg/m3 (nie jak w artykule KAS 9,33 µg/m3) oraz 3,77 µg/m3 dla obu stacji (nie jak w artykule KAS 4,58 µg/m3).

W artykule KAS pojawia się fragment zdania z raportu opracowanego przez IGSPW „…dane z Krakowa, które wykazują wzrost stężenia pyłu PM10 (porównanie 2019 i 2020) o 0,26 mikrogramów/m3.” Przytaczając owo zdanie w całości brzmi ono „W ujęciu sezonowym należy zwrócić szczególną uwagę na dane z Krakowa, które wykazują wzrost stężenia pyłu PM10 (porównanie 2019 i 2020) o 0,26 μg/m3.” W tym zdaniu pojawiła się rzeczywiście pewna nieścisłość w określeniu przedziału czasowego – jednoczesne wskazanie krótkiego i długiego okresu. Analizując jednak dane zawarte w całym raporcie IGSPW (a dokładnie podrozdziale 2.1 i 3.1) widzimy, że przedstawiony w wypowiedzi wynik dotyczył ujęcia krótkookresowego, czyli sezonów 2018/2019 i 2019/2020, dla których wyniki przedstawiono w tabeli 4. Widoczny jest w niej spadek poziomu stężeń, jednak nie we wskazanym przez KAS tempie (KAS nie wskazał także w swoich kontrobliczeniach, czy odnosi się do perspektywy długo- czy krótkookresowej ). Wyrywanie więc tego fragmentu zdania z całości raportu świadczy o braku jego całościowej analizy.

KAS: „Konkluzje końcowe” Izby nie odnoszą się w ogóle do tego podstawowego faktu, za to koncentrują się na wykazywaniu, że różnica jest mniejsza, niż wynika z analizy Krakowskiego Alarmu Smogowego.

IGSPW: Nieprawda. W artykule KAS wskazano na koncentrację raportu przygotowanego przez IGSPW na zobrazowaniu mniejszej tendencji spadkowej poziomu zanieczyszczeń. W istocie IGSPW podjęło się badania celem sprawdzenia występujących tendencji spadkowych, gdyż o te kwestie – ich dynamikę dokładnie chodzi. W trakcie analizy okazało się, że w wielu przypadkach takowa występuje, jednak jest dużo niższa aniżeli w opracowaniu przygotowanym przez KAS.

KAS: Obie analizy prowadzono na podstawie wyników z różnych zestawów stacji, zastosowano też inne metody analizy. Główna różnica polega na tym, że KAS wziął pod uwagę maksymalną możliwą liczbę danych, co zwiększa wiarygodność wyników, a Izba oparła się na danych tylko z 13 stacji pomiarowych, zresztą nieprofesjonalnie dobranych.

IGSPW: Nieprawda. Faktycznie istnieje rozbieżność w sposobie prowadzenia obliczeń, jednak analiza przedstawiona przez IGSPW pozwala prześledzić ten proces, podaje wiele danych które pokazują dokładną logikę obliczeń. Niestety w przypadku Analizy KAS mamy tylko przedstawienie wykresów (niemożność odczytania dokładnych danych) oraz tabele zbiorcze (nie znamy dokładnego algorytmu obliczeń).

Odnośnie liczby stacji – w analizie IGSPW uwzględniono stacje, które działały nieprzerwanie od 2012-2020 roku. KAS uwzględnia w analizie także dane ze stacji zainstalowanych w latach 2018 i 2019. Z jednej strony poszerza to zakres analizy (większa liczba danych) z drugiej, pytaniem jest jaki jest wpływ tych wyników na wyniki ostateczne. Wiadomym jest, iż przyjęcie do analizy większej liczby danych wykaże inne wyniki. IGSPW dokonując analizy zdecydowała się na nieuwzględnianie stacji działających krócej niż od roku 2012, by zachować ciągłość logiczną analizowanych danych. Z tego samego powodu z analizy wyłączono stacje tj. Skawina os. Ogrody, Szymbark oraz Kraków Al. Krasińskiego.

KAS: Dlaczego? Ponieważ dane za okres 2012-2020 dla benzo(a)pirenu nie pozwalają na wiarygodne wyznaczenie tempa spadku (z uwagi na niski tzw. współczynnik determinacji). Zupełnie nie dziwi, że Izba nie zauważyła tego problemu, skoro wyniki najprostszych działań arytmetycznych podaje z grubym błędem.

IGSPW: Nieprawda. Benzo(a)piren  – Głównym argumentem jest okres analizy. Patrząc tylko na lata 19-20 oraz okresy 18/19 i 19/20 widać niewielką różnicę w spadku rocznym, oraz większy spadek w analizie krótkoterminowej:

Tabela 5

2019 [ng/m3] 2020 [ng/m3] różnica
Kraków 4,34 3,46 Spadek o 0,87 ng/m3
Małopolska 5,79 5,06 Spadek o 0,73 ng/m3

 

Tabela 6

18/19 [ng/m3] 19/20 [ng/m3] Różnica
Kraków 7,68 7,32 Spadek o 0,36 ng/m3
Małopolska 11,51 9,98 Spadek o 1,53 ng/m3

Dodatkowo, gdyby rozpatrywać ujęcie okresu od 2014 roku do 2020 roku, w przypadku analiz długookresowych mamy spadek o 52% dla Krakowa (w latach 2012-2020 o 48,57%), oraz o 19% dla Małopolski (w latach 2012-2020 o 28,73%).  W analizie krótkookresowej w okresach 14/15-18/19 dla Krakowa spadek o 44,46% (w okresach 12/13-18/19 o 40,01%), dla Małopolski spadek o 16% (w okresach 12/13-18/19 o 25,5%).

KAS: Nie zamierzam nużyć Czytelników wyliczeniami innych zauważonych błędów, niekonsekwencji w zastosowanej metodzie, czy braków w dokumentacji.

IGSPW: Nieprawda. Analiza była stosowana konsekwentnie widać to w wynikach oraz bardzo obszernym dokumencie, który od razu pozwala na poznanie algorytmu obliczeń. Inny jest sposób podejścia do analizy oraz korzystanie z innych źródeł danych dla roku 2020 (IGSPW w całości bazuje na danych z GIOŚ, KAS korzysta z baz danych WIOŚ), których rekordy nie zawsze się pokrywają. Stwierdzenie, iż wykazywane są różnice w tendencji spadków wynikają z różnych podejść, uwzględnienia różnych stacji jest prawdziwym, co podniesiono już w wypowiedzi powyżej. Raport prezentowany przez IGSPW nie negował tendencji spadkowej dot. zanieczyszczeń powietrza, ale wskazywał na mniejsze ich tempo.

Raport przedstawiony przez IGSPW przedstawia pełne opracowanie wynikowe oraz pełną logikę obliczeń (średnie, ujęcia procentowe oraz dopasowania trendów), jednocześnie nie będącą obliczeniami o wysokim stopniu skomplikowania. W związku z powyższym zdumiewającymi wydają się argumenty podnoszone w artykule KAS o wysokiej niemerytoryczności raportu opracowanego przez IGSPW. Dodatkowo rozległość raportu IGSPW, prezentuje dane, obliczenia i analizy niezwykle szeroko w rozdziałach 1-7. Duże, czytelne wykresy oraz szczegółowe tabele pozwalają prześledzić przeprowadzone analizy oraz ich porównywalność dla poszczególnych danych i okresów. Niestety tego samego nie można powiedzieć o raporcie KAS.

Jak widać raport IGSPW musiał bardzo zaboleć środowiska antywęglowe, skoro posunęły się one kolejny już raz, do tak daleko idących manipulacji. Domyślamy się jednak, że raport IGSPW bardziej zabolał tych, którzy odpowiadają za zmarnowane setki milionów złotych w Krakowie oraz tych, którzy ostrzą sobie zęby na kolejne samorządy, w których próbuje się zrobić miejsce dla zagranicznych kotłów gazowych i pomp ciepła wprowadzając zakaz ogrzewania paliwami stałymi, który uderzy zarówno w polską branżę węglową i drzewną jak i w producentów polskich niskoemisyjnych urządzeń grzewczych zgodnych z najbardziej restrykcyjnymi normami emisyjnymi w Europie, a finalnie i w największym stopniu – w kieszenie gospodarstw domowych ogrzewających się nimi.   

Łukasz Horbacz

Prezes Zarządu IGSPW