Krajowe Zrzeszenie Producentów Materiałów Budowlanych CERBUD wystosowało powtórny już apel do Premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie bezpieczeństwa branży małych producentów ceramiki budowlanej.

Branża doświadcza bowiem drastycznych skutków zapaści związanej z dostępnością węgla i już na początku marca wystosowała swój pierwszy apel do Premiera i podległych mu resortów.

W ocenie autorów listu „obecna sytuacja na rynku węgla jest wynikiem nie do końca przemyślanych kroków podjętych jednostronnie przez Rząd, który zbyt optymistycznie ocenił realia lub nie wziął pod uwagę – w przeciwieństwie do innych europejskich partnerów – skutków i konsekwencji sztywnego i natychmiastowego embarga na import węgla z kierunku wschodniego”.

Od pierwszego apelu branży budowlanej minęło 12 tygodni, a jak wskazują autorzy listu „pomimo pochylenia się nad naszym apelem przez Ministerstwo Aktywów Państwowych oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska do dnia dzisiejszego żadnych mierzalnych efektów postulowanych działań jest brak”.

W kolejnym więc liście do Premiera piszą oni, że „sytuacja na rynku zaopatrzenia w węgiel po wskazanych dwunastu tygodniach oraz wskutek zaistniałych w tym okresie nowych zdarzeń, m.in. pod wpływem wprowadzonego krajowego embarga na import węgla z Rosji, stała się już nie trudna, ale katastrofalna”, co następnie wykazują w aż 11 różnych punktach.

Autorzy listu stwierdzają następnie, że fakty te są diametralnie różne od codziennych zapewnień przedstawicieli rządu o tym, że nikomu w Polsce nie zabraknie węgla.

Producenci ceramicznych materiałów budowlanych czują się „pozostawieni samym sobie nie mając żadnego wsparcia w tej dramatycznej sytuacji (…) i podobnie jak wielu innych przedsiębiorców opierających swoją działalność na węglu znaleźli się w pułapce, do której zostali wpędzeni wbrew własnej woli”.

Autorzy listu ostrzegają Premiera, że bez realnych działań katastrofa czeka nie tylko polską branżę budowlaną, ale także wiele innych branż. Ostrzegają także przed zimnymi kaloryferami w tysiącach polskich domów i przed ogromnym smogiem „gdy ludzie nie mając czym palić zaczną używać jako opał wszystkiego, co tylko będzie się nadawało do spalenia”.

Na końcu listu do Premiera autorzy jeszcze raz podkreślają, że „sytuacja jest ekstremalnie trudna i wymaga dynamicznych oraz szybkich decyzji” oraz wskazują rozwiązania, które choć częściowo mogą zniwelować skutki złych decyzji jakie podjęto.

Apel Krajowego Zrzeszenia Producentów Materiałów Budowlanych oraz argumenty wskazujące na katastrofalną sytuację na rynku węgla są zbieżne z naszym listem, który wspólnie ze Stowarzyszeniem „Federacja Autoryzowanych Sprzedawców Polskiej Grupy Górniczej” skierowaliśmy do Premiera w kwietniu.

Podobnie jak przedstawiciele branży budowlanej uważamy, że działania podejmowane przez rząd są w dalszym ciągu niewystarczające i nie rozwiążą zasadniczego problemu, jakim jest brak ok. 9 – 11 milionów ton węgla do końca tego roku.

Tego braku nie zastąpi ani rządowa interwencja na rynku cenowym, ani import drogą morską śladowych jak na nasze krajowe potrzeby ilości węgla.

Jak mówi stare przysłowie „ z pustego i Salomon nie naleje”, dlatego podzielamy obawy branży budowlanej przed nadchodzącą w milionach polskich domów i tysiącach polskich przedsiębiorstw katastrofą.