W dniu 17 września 2019 r. Ministerstwo Finansów przedstawiło do konsultacji społecznych projekt ustawy z dnia 12 września 2019 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym (druk nr UD 557). Projekt ten obejmuje szereg zmian, w tym takie, które są szczególnie istotne z perspektywy obrotu wyrobami węglowymi.

Kłopotliwe dane osobowe na oświadczeniach akcyzowych

Nie minął rok od ostatniej zmiany w dokumentacji związanej z obrotem wyrobami węglowymi. Od 1 stycznia 2019 r. sprzedawcy wyrobów węglowych zwolnionych od akcyzy ze względu na przeznaczenie, mają obowiązek uzyskiwać od nabywców pisemne oświadczenie. Wśród wielu informacji, jakie należy wpisywać na oświadczeniach pojawił się także numer dokumentu stwierdzającego tożsamość. Obowiązek jego podawania dotyczył sytuacji, gdy nabywcą była osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej. Równocześnie przepisy nakładają na osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej obowiązek okazania sprzedawcy dowodu osobistego (innego dokumentu stwierdzającego tożsamość) w celu potwierdzenia tożsamości.

Od początku obowiązywania wprowadzonych zmian, podmioty zajmujące się obrotem wyrobami węglowymi napotykają na duże trudności w egzekwowaniu nowych wymagań od nabywców indywidulanych. W szczególności, z uwagi na wprowadzenie tzw. RODO nabywcy wyrobów węglowych są bardzo niechętni do podawania tego typu wrażliwych danych osobowych. W powszechnym odczuciu zarówno sprzedawców jak i nabywców wyrobów węglowych ewidencjonowanie przez pośredniczące podmioty węglowe numerów PESEL oraz numerów dowodów osobistych wykracza poza to, co konieczne dla przeciwdziałania nadużyciom w zakresie obrotu wyrobami węglowymi.

Od dłuższego czasu zabiegaliśmy o to, aby ustawodawca uprościł przepisy i wyeliminował obowiązek przetwarzania tak wrażliwych danych osobowych. W czasach po tzw. „RODO” trudno jest wytłumaczyć klientom, dlaczego mają podawać tego typu dane, nawet jeżeli obowiązek ten wprost wynika z przepisów prawa. Wskazywaliśmy również szereg innych uproszczeń, jakie warto wprowadzić aby ograniczyć biurokrację, która dławi obrót węglem – wskazuje Łukasz Horbacz, Prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla.

Po nowemu czyli gorzej?

W przedstawionej 17 września 2019 r. propozycji nowelizacji ustawy akcyzowej, Ministerstwo Finansów postanowiło wsłuchać się częściowo w uwagi sprzedawców i nabywców wyrobów węglowych. Projekt zakłada bowiem, że na oświadczeniu nie będzie konieczne podawanie numeru dokumentu stwierdzającego tożsamość nabywcy, jeżeli posiada on numer PESEL.

Niestety, to nie jedyna zmiana jaka została zaproponowana w projekcie Ministerstwa Finansów. Projekt przewiduje bowiem, szereg całkowicie nowych przypadków, w których sprzedawca będzie miał obowiązek doliczenia akcyzy do ceny wyrobów węglowych.

Pierwszym takim przypadkiem jest odmowa okazania dokumentu w celu potwierdzenia tożsamości nabywcy. Zaproponowana zmiana, w praktyce może oznaczać, że w przypadku każdej kolejnej transakcji u tego samego sprzedawcy, organy podatkowe będą wymagać potwierdzania tożsamości nabywcy na podstawie okazanego dokumentu. Aktualnie można spotkać się ze sprzedawcami, którzy w przypadku stałych klientów, nie sprawdzają za każdym razem dokumentów. W rezultacie zaproponowanych zmian, za każdym razem gdy klient będzie kupował opał do swojego domu, będzie musiał osobiście odebrać zamówiony towar, okazując jednocześnie dowód tożsamości. Pozostaje liczyć, że nie taka była intencja autorów. Trzeba jednak pamiętać, że organy podatkowe już wcześniej próbowały tego typu praktykę narzucić na sprzedawców, zatem zmiany można odczytywać jako wsparcie dotychczasowych działań organów przez ustawodawcę.

W przypadku sprzedaży przez Internet, to na firmy kurierskie spada obowiązek sprawdzania dokumentów przy wydaniu towaru, co bardzo komplikuje proces tego typu dostaw i wykluczy możliwość odbioru przez domowników. Odbiór będzie tylko mógł być dokonany przez osobę zamawiającą, wskazaną na oświadczeniu dołączonym do towaru, po okazaniu przez nią dokumentu tożsamości. Warto przypomnieć, że w przypadku zakupu palety ekogroszku o masie jednej tony, kwota akcyzy wynosi niewiele ponad 30 zł. Zachodzi więc pytanie czy tego typu formalizm i budowanie barier do handlu za pośrednictwem sieci Internet jest uzasadnionym działaniem.

Trzeba też zwrócić uwagę na inny aspekt tej propozycji. W niektórych przypadkach (np. sprzedaży przez Internet) na moment fakturowania i płatności dostawca może nie być w stanie przewidzieć, czy nabywca okaże dokument tożsamości czy nie. W związku z tym taki kształt zapisu może w praktyce znacznie utrudnić (lub nawet uniemożliwić) przeniesienie ciężaru akcyzy na nabywcę.

Kolejnym przypadkiem, kiedy sprzedawca będzie musiał zapłacić akcyzę od wyrobów węglowych, to gdy dane zawarte w oświadczeniu są niekompletne, nieczytelne lub nie zgadzają się z dokumentem tożsamości. Szczególnie problematyczne może być ocenianie, kiedy oświadczenie jest niekompletne lub nieczytelne. Kwestia czytelności była już sporym problemem w odniesieniu do podpisu pod oświadczeniem, natomiast proponowane przepisy mogą sprowokować kolejne spory – nie każdy klient może pochwalić się wyraźnym charakterem pisma. Oznacza to, że dla bezpieczeństwa sprzedawcy, może być wskazane wypełnianie oświadczenia drukowanymi literami lub drukowanie już uzupełnionego oświadczenia, które klient tylko podpisze przy odbiorze.

Ostatnią sytuacją, kiedy sprzedawca wyrobów węglowych musiałby zgodnie z propozycją Ministerstwa Finansów odprowadzić podatek akcyzowy, to gdy ilość lub rodzaj nabywanych wyrobów jest inna niż wskazana w oświadczeniu. Tak sformułowany przepis może być bardzo kłopotliwy ze względu na właściwości wyrobów węglowych. W praktyce może oznaczać obowiązek zapłaty akcyzy nawet w przypadku niewielkich różnic ilościowych, które co do zasady są zjawiskiem powszechnym (np. z uwagi na dopuszczalny błąd stosowanych urządzeń pomiarowych) czy wpływ warunków atmosferycznych (opad deszczu lub wysokie temperatury), mających wpływ na powstawanie różnic ilościowych niezależnych od sprzedawcy czy nabywcy.

Składy opału i kopalnie będą musiały zmienić się w apteki, gdzie starannie i bez jakiejkolwiek tolerancji błędu odważa się węgiel. Każdy kto widział skład opału lub punkt sprzedaży na kopalni wie, że jest to całkowicie niemożliwe do zrealizowania. Należy tylko mieć nadzieję, że ta propozycja zostanie znacząco zmodyfikowana i dostosowana do specyfiki wyrobów węglowych – komentuje Łukasz Janiga, Partner w kancelarii Legal Link.

Co dalej?

Obecnie trwają konsultacje zmian zaproponowanych przez Ministerstwo Finansów. Z całą pewnością producenci i sprzedawcy węgla mają powody aby w nich wziąć aktywny udział. W praktyce, propozycja Ministerstwa Finansów jeszcze bardziej utrudni i sformalizuje obrót wyrobami węglowymi. Proponowane regulacje w żaden sposób nie odnoszą się ani nie uwzględniają możliwości sprzedaży węgla na odległość i korzystanie z nowoczesnych kanałów sprzedaży i rozwiązań logistycznych. Nie wprowadzają również możliwości weryfikacji tożsamości nabywcy w inny sposób niż poprzez okazanie dokumentu, co nie wpisuje się w dynamiczny rozwój technologii cyfrowych. Powodują za to coraz to nowe problemy w obrocie wyrobami węglowymi.

Dochodzimy do momentu, kiedy trzeba się zastanowić, czy warto dalej utrzymywać sprzedaż zwolnioną od akcyzy – koszty jej obsługi i problemy z tym związane wprost przełożą się na wzrost cen węgla. Trzeba przy tym pamiętać, że w Polsce wciąż około 30% gospodarstw domowych korzysta z węgla. Jednak czy taka jest faktycznie intencja Ministerstwa Finansów? – zastanawia się Łukasz Horbacz.

Na 23 września 2019 r. został wyznaczony termin na składanie uwag do projektu Ministerstwa Finansów. W konsultacjach mogą brać udział wszystkie zainteresowane podmioty dlatego bardzo ważne jest aby przedsiębiorcy zabrali głos i pomogli wypracować właściwe rozwiązania prawne, dostosowane do realiów w jakich prowadzą swoją działalność.