Trwa odliczanie dni do wejścia w życie nowych regulacji w zakresie monitorowania i kontroli jakości paliw stałych. Wciąż czekamy na opublikowanie w dzienniku ustaw zmienionych przepisów ustawy o systemie monitorowania i kontrolowania jakości paliw, co zgodnie z oficjalną informacją na stronach Rządowego Centrum Legislacji powinno nastąpić najpóźniej 28 sierpnia. Przepisy zaczną obowiązywać po upływie 14 dni od daty publikacji, czyli najpóźniej 12 września sprzedawcy węgla będą musieli wypełniać nowe obowiązki.

Szczegółowe kwestie m.in. takie jak poziomy norm jakości dla węgla oraz wzór świadectwa jakości będą uregulowane w drodze rozporządzeń. Pomimo tego, że treść większości projektów rozporządzeń była już dawno temu opublikowana i poddana procesowi konsultacji społecznych to wiele zainteresowanych tym procesem stron skrytykowało w ubiegłym tygodniu Ministerstwo za sposób działania. W rezultacie do 29 sierpnia został wydłużony czas na składnie uwag do przygotowanych przez Ministerstwo Energii projektów rozporządzeń.

Wśród zgłoszonych do tej pory uwag, ogromne zaniepokojenie może budzić wskazana przez Izbę Gospodarczą Sprzedawców Polskiego Węgla luka w przygotowanych przepisach, która może stanowić śmiertelną pułapkę dla sprzedawców węgla.

Zgodnie z ustawą podpisaną przez Prezydenta na początku sierpnia, sprzedawca węgla będzie musiał wystawiać dla nabywcy nowy dokument, tzw. świadectwo jakości. Na tym świadectwie powinno być umieszczonych wiele informacji na temat sprzedawcy i sprzedawanego węgla. W szczególności, powinny być wskazane wartości parametrów paliwa stałego, dla którego jest wystawiane świadectwo jakości. Nie było by w tym nic groźnego gdyby nie przewidziana dalej w ustawie kara za wystawienie świadectwa jakości, w którym wartości parametrów paliwa stałego są niezgodne ze stanem faktycznym. Co istotne minimalna wysokość tej kary to 10 tyś zł co najczęściej wielokrotnie przewyższa wartość sprzedawanego węgla.

Aby uciec od tej absurdalnej konstrukcji prawnej, Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla zaproponowała aby w projektu rozporządzenia w sprawie wymagań jakościowych dla paliw stałych zostały również określone dopuszczalne odchylenia od wartości deklarowanych przez sprzedawcę na świadectwie jakości.

Jeżeli zaproponowana zmiana nie zostanie uwzględniona to niemalże w każdym przypadku możliwe będzie nałożenie na przedsiębiorców kary z tytułu stwierdzenia rozbieżności pomiędzy danymi wskazanymi w świadectwie jakości paliw stałych a wynikami badań laboratoryjnych. Jak bowiem wiadomo, metody badania poszczególnych parametrów węgla obarczone są pewnym błędem. W rezultacie, sprzedawcy paliw stałych nie są w stanie określić parametrów sprzedawanego węgla z precyzją wymaganą przez obecne brzmienie wprowadzanych regulacji.

W przypadku takich parametrów jak zawartość podziarna lub zawartość wilgoci całkowitej należy pamiętać, iż parametry te ulegają ciągłej zmianie. W trakcie zwykłych czynności towarzyszących magazynowaniu czy dostawie paliw jak np. załadunek, przeładunek czy przewóz węgla, dochodzi do rozdrobnienia części ziaren lub oddziaływania warunków atmosferycznych. Natomiast obecnie zaproponowany kształt rozporządzeń w połączeniu z uchwaloną ustawą prowadzą do wniosku, że każde odchylenie od wartości podanej przez sprzedawcę na świadectwie jakości, może skutkować nałożeniem na niego kary.

Obecne brzmienie przepisów ustawy w połączeniu z projektami aktów wykonawczych spowoduje szybki paraliż sprzedaży węgla w Polsce i redukcję sieci sprzedaży węgla z polskich kopalń. Z tego względu niezbędne jest wprowadzenie zaproponowanych przez IGSPW zmian, w celu zagwarantowania dostępu do węgla opałowego dla 3,5 mln gospodarstw domowych i ochrony ponad 13 tyś. przedsiębiorstw zajmujących się sprzedażą węgla przed ich likwidacją – komentuje Łukasz Horbacz, prezes IGSPW.

Nowe obowiązki zostaną nałożone na sprzedawców węgla w szczycie przygotowań do kolejnego sezonu grzewczego. To powoduje, że wszelkie ewentualne wątpliwości lub trudności w interpretacji wprowadzanych regulacji będą jeszcze bardziej potęgowane przez skalę transakcji przeprowadzanych w tym okresie. W rezultacie może dojść do zaburzenia dostaw węgla do gospodarstw domowych.

Sprzedawcy się mobilizują i szkolą z nowych przepisów w ramach cyklu NormyDlaWegla.pl organizowanego pod patronatem IGSPW. To jednak nie rozwiąże wszystkich problemów z jakimi przyjdzie im się zmierzyć tej zimy. Prowadząc dyskusję na temat norm jakościowych dla paliw stałych, skupiono się na celu. Większość uwag dotyczy parametrów jakościowych, które już wielokrotnie były przedmiotem dyskusji i konsultacji w toku trwającego procesu legislacyjnego. W tym zamieszaniu umykają detale, które mogą mieć kluczowe znaczenie dla powodzenia nowych przepisów.

Wprowadzenie norm jakościowych jest potrzebne, ale trzeba zrobić to ewolucyjnie a nie rewolucyjnie. Załatajmy najbardziej niebezpieczne luki w tworzonych przepisach a potem monitorujmy jak będzie zachowywał się rynek przez pierwszy okres ich obowiązywania. Z pewnością pojawią się inne problemy, których j nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Nie stworzymy bowiem od razu idealnej regulacji w tak trudnym temacie, dotykającym swoim działaniem ponad 3,5 mln gospodarstw domowych – twierdzi Łukasz Horbacz.

Już niebawem dowiemy się jak Ministerstwo Energii poradzi sobie z tym węzłem gordyjskim. Może się okazać, że to ostanie dni na spokojne zaopatrzenie się w opał na najbliższy sezon grzewczy.