Walka ze smogiem stała się ważnym elementem debaty publicznej oraz działań na szczeblu rządowym oraz samorządowym. O ile łatwo zdefiniować z czym prowadzona jest ta walka, to wskazanie jakimi narzędziami będzie ona prowadzona jest bardzo trudnym zadaniem. Z każdej strony zasypują nas różne inicjatywy i programy walki ze smogiem. Czy to pospolite ruszenie pozwoli nam na wygranie walki o czyste powietrze?

Wagę problemu, z jakim musimy zmierzyć się w zakresie poprawy jakości powietrza jako pierwsze zrozumiały samorządy, które pod naciskiem organizacji pozarządowych, rozpoczęły działania nakierowane na zwalczanie tzw. niskiej emisji. Podjęte przez lokalne władze inicjatywy koncentrują się przede wszystkim na wymianie pieców i kotłów opalanych paliwami stałymi (węgiel i drewno) na kotły 5 klasy lub ecodesign oraz na wprowadzeniu lokalnych ograniczeń wykorzystywania niektórych paliw stałych. Także podjęte na szczeblu ogólnokrajowym inicjatywy skupiają się na wykluczeniu z rynku paliw stałych najgorszej jakości. Działań tych nie można nie doceniać, ale czy zastosowane mechanizmy są najlepszą drogą do rozwiązania smogowego problemu?

W Krakowie w latach 2015-2018 zlikwidowano 19 tys. z 24 tys. palenisk i kotłowni na paliwo stałe, co kosztowało ponad 260 mln PLN. Jednocześnie jakość powietrza w Krakowie nie uległa istotnej poprawie – zwłaszcza pod kątem średnich wartości stężeń chociażby pyłu PM10 czy też zawartego w nim benzopirenu[1]. Zatem czy aby na pewno przyjęte rozwiązania przybliżają nas do poprawy jakości powietrza i czy tak naprawdę wiemy, jak skutecznie walczyć ze smogiem?

Wprowadzane na poziomie krajowych i lokalnym rozwiązania nie są ze sobą spójne. Dla przykładu: oprócz krajowych norm jakościowych, funkcjonują również lokalne uchwały zawężające zakres dozwolonych paliw stałych. Takie rozwiązanie jest niezrozumiałe i trudne do interpretacji przez przeciętnego obywatela.  Brakuje również szerszego spojrzenia na kwestie edukacji w zakresie niebezpieczeństw związanych ze spalaniem odpadów oraz właściwego palenia węglem. Nie można bowiem zapominać, że oprócz jakości paliwa oraz technologii kotła, na emisję zanieczyszczeń istotnie wpływa również umiejętność odpowiedniego palenia. Nawet w przypadku spalania węgla najwyższej jakości, do atmosfery może być emitowane wiele szkodliwych substancji, jeśli zostanie zastosowana niewłaściwa technika palenia. W Niemczech czy Szwajcarii z powodzeniem edukuje się indywidualnych odbiorców w temacie niskoemisyjnych metod spalania paliw stałych – dlaczego więc w Polsce nie możemy pokusić się o takie rozwiązanie?

Programy i mechanizmy skupione na wykluczeniu najtańszych paliw, jakim są węgiel czy drewno, pomijają zjawisko tzw. ubóstwa energetycznego, czyli sytuacji, w której osoby po prostu nie stać na ponoszenie kosztów ogrzewania. W wyniku obecnej polityki coraz większej grupy obywateli nie będzie stać na ponoszenie wyższych kosztów ogrzewania. Może to prowadzić do patologicznej sytuacji, w której zamiast najtańszego paliwa, będą oni korzystali z innych źródeł ciepła, np. w postaci spalania śmieci, co z kolei wpłynie negatywnie na stan zanieczyszczenia powietrza.

Konieczne jest wdrożenie jednolitego krajowego systemu obejmującego zarówno elementy wspierające wymianę źródeł ogrzewania, jak i odpowiednie wsparcie grup zagrożonych ubóstwem energetycznym. Część obywateli nie posiada zasobów pozwalających na współudział w programach antysmogowych i to bez względu, czy dotacje będą udzielane na 30 czy 90% wartości inwestycji. Nie będzie ich stać również na opłacenie rachunków np. za gaz czy prąd – zwłaszcza jeśli do tej pory spalali tani węgiel niskiej jakości lub zbierane odpady drewniane. Patrząc na to ile wydajemy na walkę ze smogiem to śmiało można przyjąć, że stać nas na dużo, ale czy wydajmy te pieniądze mądrze? Czy dopłacanie do wymiany kotła komuś kto i tak palił dobrej jakości węglem w relatywnie nowoczesnym kotle 3 czy 4 klasy jest ważniejsze od wsparcia tych, którzy nawet nie są w stanie zapewnić sobie przyzwoitej jakości opału?

[1] Na podstawie wyników badań przedstawionych w ramach I Forum: Czyste niebo nad Krakowem – Jak daleko? Jak blisko? przez dr inż. Roberta Oleniacza z krakowskiej AGH. Forum odbyło się 14 stycznia 2019 r. w Krakowie.