15 stycznia 2019 upłynął termin składania uwag do Polityki Energetycznej Polski 2040. Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla przedstawiła następujące uwagi do tego niezwykle ważnego dokumentu. Oryginał dokumentu do pobrania: Uwagi IGSPW do PEP 2040

Uwagi Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla do projektu Polityki Energetycznej Polski do 2040

Odnosząc się do przedstawionego przez Ministerstwo Energii projektu Polityki Energetycznej Polski do 2040 (dalej: „PEP”) Izba Gospodarcza Sprzedawców Polskiego Węgla (dalej: „Izba”) skupiająca przedsiębiorców prowadzących działalność w zakresie handlu węglem przede wszystkim do odbiorców indywidualnych oraz przedsiębiorców produkujących energię elektryczną i ciepło na potrzeby sektora komunalno-bytowego, chciałaby wyrazić zadowolenie z dostrzeżenia przez autorów PEP znaczenia polskiego węgla w polityce energetycznej kraju oraz deklarowanej chęci utrzymania jego dotychczasowej kluczowej roli w bilansie energetycznym. Z zadowoleniem przyjmujemy zwrócenie w projekcie PEP uwagi na wyzwania, jakie stoją przed gospodarstwami domowymi wykorzystującymi paliwa stałe w perspektywie zmian czekających rynek energii elektrycznej w związku z prowadzoną przez Unię Europejską polityką klimatyczno-energetyczną. Należy zgodzić się z autorami projektu PEP, że nadchodzące w perspektywie następnych kilkunastu lat zmiany będą prowadziły do sukcesywnego ograniczania zużycia paliw stałych w gospodarstwach domowych, a proces ten będzie rozciągnięty w czasie ze względu na kapitałochłonność, szeroki zasięg, czasochłonność i trudności techniczne towarzyszące zmianie instalacji grzewczej.[1] Ministerstwo Energii słusznie zwraca także uwagę, że wspomniane procesy będą wiązały się z problemem tzw. ubóstwa energetycznego, które jako zjawisko niepożądane powinno być ograniczane.

Doceniając ujęcie w projekcie PEP powyższych zagadnień, wziąwszy pod uwagę ich doniosłość oraz liczbę podmiotów, których mogą one dotyczyć, wydaje się, że kwestie związane z miejscem gospodarstw domowych oraz sektora ogrzewnictwa indywidualnego w polityce energetycznej kraju powinny zostać szerzej ujęte w PEP. W przedstawionym  do konsultacji brzmieniu PEP autorzy jedynie skrótowo i w sposób dość ogólny odnoszą się do problemów sektora komunalno-bytowego, który w obliczu zarówno polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej, jak i działań podejmowanych przez państwo, już dziś boryka się z szeregiem problemów, które w perspektywie najbliższych lat będą narastać. Według Izby niezbędne wydaje się jasne określenie perspektyw dla uczestników tego rynku (tak odbiorców indywidualnych, jak i przedsiębiorców na nim działających), stojących przed nimi wyzwań oraz narzędzi i rozwiązań pozwalających na jak najlepsze przygotowanie się  do czekających ich zmian.

W kontekście podejmowanych w ostatnich latach działań polskiego ustawodawcy mających pomóc w wypełnieniu stawianych przez UE celów pozwalających na przeciwdziałanie zmianom klimatu (tzw. pakiet 3×20% oraz kolejne wyzwania określone przez Radę Europejską w 2014 r. oraz 2018 r. w perspektywie roku 2030), w tym zwłaszcza pożądanych społecznie zmian w zakresie poprawy jakości powietrza, takim jak wykluczenie ze sprzedaży kotłów i pieców niespełniających restrykcyjnych wymagań w zakresie emisyjności (tj. kotłów o klasie emisyjności niższej niż 5) czy też wprowadzenie norm jakościowych dla paliw stałych skutkujące m.in. zakazem sprzedaży do gospodarstw domowych oraz z przeznaczeniem do wykorzystania w kotłach małej mocy m.in. mułów węglowych, flotokoncentratów czy węgla brunatnego, warto podkreślić, że nie pozostają one bez wpływu na szerokie grono odbiorców, w tym liczną grupę gospodarstw domowych, a także polskich przedsiębiorców działających na rynku handlu paliwami stałymi.

Zgodnie z wynikami badania przeprowadzonego w marcu 2018 r. przez Centrum Badania Opinii Społecznej (dalej: „CBOS”)[2] większość badanych Polaków (59%) deklaruje, że w swoich gospodarstwach domowych wykorzystuje do ogrzewania przede wszystkim piece i kotły węglowe. Pozostali niemal w równym stopniu korzystają z miejskiej lub lokalnej (np. osiedlowej) sieci ciepłowniczej (20%), bądź wykorzystują do ogrzewania gaz, olej opałowy lub energię elektryczną (19%). Warto przy tym podkreślić, że mieszkańcy wsi korzystają niemal wyłącznie z pieców i kotłów węglowych, a jedynie sporadycznie stosują urządzenia zasilane innym paliwem. Odsetek podmiotów wykorzystujących urządzenia węglowe jest także wysoki w mniejszych miastach i istotnie niższy w największych ośrodkach miejskich.

Równocześnie według danych Kantar TNS z 2017 r.[3] 31% Polaków ogrzewających swoje gospodarstwa domowe węglem wydaje na ten cel co najmniej 10% swoich dochodów. Jednocześnie ponad 10% rodzin przeznacza na cele grzewcze co najmniej 20% swoich dochodów. Według jednej ze stosowanych metodologii 10% poziom dochodów przeznaczanych na zaspokojenie potrzeb energetycznych wskazuje na stan ubóstwa energetycznego. Ubóstwo energetyczne to zjawisko polegające na doświadczeniu trudności w zaspokojeniu swoich potrzeb energetycznych (ogrzewania, ciepłej wody, elektryczności)  z powodu niskiego dochodu lub charakterystyki mieszkania.[4]

Z tego samego badania Kantar TNS wynika również, że ewentualny wzrost wydatków na zakup węgla na poziomie 10% może przyczynić się do blisko 10% wzrostu liczby  gospodarstw domowych znajdujących się w Polsce w ubóstwie energetycznym  (co odpowiada liczbie ok. 200 tys. gospodarstw domowych) oraz może wpłynąć na zwiększenie udziału wydatków na węgiel w dochodach z obecnego przeciętnego poziomu 11% do poziomu 13%. Warto także wskazać, że według tego samego badania już dzisiaj 46% respondentów korzystających z węgla wskazuje, że jego zakup stanowi dla nich duże lub bardzo duże obciążenie finansowe. Tym samym każdy wzrost wydatków na realizację potrzeb energetycznych może pogłębiać już i tak dość trudną sytuację tych podmiotów. Co więcej, zarówno eliminacja z rynku najtańszych paliw (muły, flotokoncentraty, węgiel brunatny) na skutek wejścia przepisów o monitorowaniu jakości paliw, jak i kotłów niespełniających wymaganych norm emisyjności[5], zapewne znacząco wpłynie na podniesienie kosztów ogrzewania, co będzie w pierwszej kolejności skutkiem konieczności poniesienia wydatków na wymianę urządzenia grzewczego, a następnie na zakup paliwa  o odpowiedniej jakości. Słuszne wydaje się zatem twierdzenie, że w konsekwencji możemy mieć do czynienia ze wzrostem skali ubóstwa energetycznego oraz upowszechnieniem się nielegalnych praktyk związanych z używaniem niskiej jakości kotłów i spalaniem niskiej jakości paliwa (lub wprost śmieci).[6] Tym samym prowadzona przez państwo polityka powinna skutecznie odpowiadać na powyższe problemy.

W kontekście powyższego warto także przywołać dane Instytutu Badań Strukturalnych z 2018 r.[7], w świetle których ubóstwem energetycznym dotknięte jest ok. 12% mieszkańców Polski. Z przeprowadzonych badań wynika również, że ubóstwo energetyczne nie zawsze jest tożsame z ubóstwem dochodowym, gdyż blisko 6% obywateli Polski (2,1 mln) to osoby cierpiące ubóstwo energetyczne, ale nie ubogie dochodowo. Powyższe dane jasno pokazują, że ubóstwo energetyczne nie jest wyłącznie elementem składowym ubóstwa dochodowego, ale ma także inne przyczyny takie jak chociażby brak dostępu  do efektywnych źródeł energii czy niski poziom efektywności energetycznej budynków mieszkalnych. Równocześnie ten wielowymiarowy problem dotyczy w pierwszej kolejności mieszkańców wsi i małych miast, a zatem osób, które najczęściej ogrzewają swoje gospodarstwa piecami i kotłami węglowymi.

Nie można zapominać, że ubóstwo energetyczne to jeden z problemów społecznych, który niesie za sobą istotne zagrożenia. Należy przykładowo zaznaczyć, że niedogrzane pomieszczenia sprzyjają rozwojowi chorób układu oddechowego, układu krążenia, alergiom czy zaburzeniom hormonalnym, a także mają wpływ na zdrowie psychiczne (depresja).    W skrajnych przypadkach stan ubóstwa energetycznego może prowadzić nawet do śmierci (np. z wyziębienia).[8] Zgodnie z szacunkami G. Libora w 2017 r. na skutek zimna w Polsce zmarło ponad 35 tys. ludzi. Brak stosownych mechanizmów przeciwdziałania zjawisku ubóstwa energetycznego przy rosnących kosztach ogrzewania może wpłynąć na wzrost tej liczby w przyszłości.[9]

Istotną w kontekście kształtu polityki energetycznej wydaje się także okoliczność wynikająca z przytaczanych już badań CBOS, że ponad 43% badanych nie zgodziłaby się na jakiekolwiek podwyżki opłat związanych z ogrzewaniem, po to, aby przyczynić się do ograniczenia zanieczyszczenia środowiska naturalnego. Tylko jedna trzecia badanych byłaby w stanie je zaakceptować. Równocześnie mediana akceptowalnego wzrostu kosztów to około 10%. Pokazuje to, że obywatele bardzo niechętnie podchodzą do ponoszenia zwiększonych kosztów ogrzewania swoich gospodarstw domowych w związku z realizacją celów prośrodowiskowych. Z badań wynika, że gotowość do ponoszenia dodatkowych kosztów jest znacznie wyższa wśród osób z wyższym wykształceniem i osiągających wysokie dochody. Mając powyższe na uwadze istotnym jest wprowadzenie mechanizmów wsparcia pozwalających na osiągniecie zamierzonych efektów w zakresie ochrony środowiska przy utrzymaniu minimalnej partycypacji społeczeństwa w kosztach tych działań.

Należy też pamiętać, że zgodnie z szacunkami dr Magdaleny Wójcik-Jurkiewicz w perspektywie kilku najbliższych lat węgiel pozostanie najtańszym z paliw opałowych (koszt wytworzenia 1 GJ energii z węgla będzie w dalszym ciągu najniższy), a tym samym to jego wykorzystanie pozwalać będzie na utrzymanie kosztów energii elektrycznej oraz ciepła na względnie niskim poziomie.[10]

Koniecznym wydaje się zatem, aby prowadzona przez państwo polityka energetyczna przewidywała stosowne mechanizmy pozwalające zarówno na zwalczanie tak niepożądanych zjawisk jak ubóstwo energetyczne, jak i odpowiadała precyzyjnie potrzebom i specyfice każdej z grup uczestników szeroko rozumianego rynku energetycznego. Jako przedstawiciele branży węglowej jesteśmy świadomi, że podejmowane są działania mające na celu poprawę sytuacji ludzi zagrożonych ubóstwem energetycznym (np. rządowy program termomodernizacji czy ulga termomodernizacyjna) jednak wydaje się, że te inicjatywy jedynie w ograniczonym zakresie odpowiadają zapotrzebowaniu ogrzewnictwa indywidualnego. Regulacje zarówno na poziomie ogólnokrajowym, jak i samorządowym powinny tworzyć spójny system wsparcia dla społeczeństwa, zwłaszcza dla osób ubogich energetycznie. Należy zgodzić się ze stanowiskiem, że jednorazowa pomoc (dopłata) do zakupu nowego urządzenia grzewczego nie rozwiązuje problemu ubóstwa energetycznego, które w swojej istocie jest zjawiskiem trwałym i wymaga polityk publicznych o charakterze długofalowych strategii uwzględniających specyfikę społeczeństwa polskiego (niski poziom zamożności i jakości substancji mieszkaniowej.[11]

Przedstawiony projekt PEP według Izby powinien zostać uszczegółowiony i uzupełniony o konkretne rozwiązania odnoszące się do czekających sektor komunalno-bytowy w perspektywie kolejnego dwudziestolecia wyzwań związanych z realizowaną polityką klimatyczno-energetyczną, uwzględniające wspomnianą powyżej charakterystykę tego sektora. Na podstawie przedstawionego projektu PEP trudno bowiem zrozumieć, w jaki sposób gospodarstwa domowe, jak i przedsiębiorcy zajmujący się dostawą paliw na ich rzecz mają przygotować się do czekających ich zmian, a w szczególności jak należy poradzić sobie z kosztami ich wdrożenia. Warto zauważyć, że szereg podmiotów już dzisiaj nie jest w stanie sprostać kosztom prowadzonej przez państwo polityki klimatyczno-energetycznej, a grupa ta będzie się z czasem powiększać, co prowadzić będzie do intensyfikacji takich zjawisk jak np. ubóstwo energetyczne.

Nowa polityka energetyczna kraju zakładająca stopniowe zmniejszanie udziału węgla w miksie energetycznym wpływać będzie w znacznym stopniu na przedsiębiorców skupionych w Izbie. O ile rozumieją oni konieczność i nieuchronność wprowadzania tych zmian ze względu na zmieniające się otoczenie regulacyjne oraz polityczne prowadzonej przez nich działalności, o tyle chcieliby oni wiedzieć, jak dalekie będą te zmiany i jak docelowo według rządu ma wyglądać rynek energetyczny w jego segmencie komunalno-bytowym. W szczególności istotna wydaje się odpowiedź na pytanie jakimi paliwami i  w jaki sposób ma zostać zastąpiony wykorzystywany dzisiaj przez większość gospodarstw domowych węgiel (będący najłatwiej dostępnym i najtańszym źródłem energii) i czy Państwo planuje dalsze programy i mechanizmy wsparcia mające pozwolić na ograniczenie kosztów planowanej transformacji po stronie odbiorców indywidualnych.

Liczymy, że nasze stanowisko zaprezentowane w niniejszym piśmie oraz zgłoszone postulaty zostaną uwzględnione w dalszych pracach nad  PEP. Oczywiście deklarujemy chęć aktywnego uczestnictwa w procesie konsultacji przygotowywanych przez Ministerstwo Energii rozwiązań celem wypracowania optymalnego kształtu polskiej polityki energetycznej na najbliższe lata.

Z wyrazami szacunku

Prezes Zarządu Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla

Łukasz Horbacz

[1] PEP, s. 48.

[2] Feliksiak M., Roguska B., Jak Polacy radzą sobie ze smogiem?, komunikat z badań CBOS nr 45/2018, Warszawa, 2018, s. 6.

[3] Kantar TNS, Wydatki na zakup węgla w gospodarstwach domowych, Raport z badania ilościowego zrealizowanego na zlecenie Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla w dniach 12-21 września 2017 r.

[4] Za: Lewandowski P., Kiełczewska A., Ziółkowska K., Zjawisko ubóstwa energetycznego w Polsce, w tym ze szczególnym uwzględnieniem zamieszkujących w domach jednorodzinnych, IBS Research Report 02/2018, 2018, s. 4.

[5] Boguszewski i Herudziński szacują, że ponad 80% węgla spalane jest w kotłach pozaklasowych niespełniających w zasadzie żadnych norm emisji. Boguszewski R., Herudziński T., Ubóstwo energetyczne w Polsce, SGGW, Warszawa, 2018, s. 21.

[6] Ibidem, s. 21.

[7] Lewandowski P., Kiełczewska A., Ziółkowska K., Op. cit., s. 4.

[8] Libor G., Ubóstwo energetyczne a rozwój technologiczny, w: Nowalska-Kapuścik R., Technologia jako inspiracja dla interdyscyplinarnych badań naukowych, Wydawnictwo e-bookowo, 2017 r., s. 45.

[9] Libor G., Ubóstwo energetyczne – śmiertelność i jej koszt. Szacunki na podstawie dostępnych danych; autor oszacował podawaną liczbę na podstawie wskaźnika Excess Winter Deaths index oraz danych ONZ. (Listopad 2017r.)

[10] Wójcik-Jurkiewicz M., Czy węgiel nadal będzie najtańszym paliwem? Prognoza cen paliw w perspektywie najbliższych pięciu lat, na tle ubóstwa energetycznego Polski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie, Kraków styczeń 2019

[11] Boguszewski R., Herudziński T., Op. cit., s. 2.