Skala ubóstwa energetycznego w Polsce

Jak zostało to wskazane wcześniej, nie istnieje oficjalna miara ubóstwa energetycz­nego w Polsce. Niemniej jednak do tej pory powstało szereg opracowań stanowiących niezależne pozarządowe analizy statystyczne, które dostarczają pierwszych informacji w tym zakresie. Należy podkreślić, że nadal są one swoistymi ćwiczeniami meto­dologicznymi i nie powstał jeszcze konsensus w środowisku naukowym, pozarzą­dowym, administracji publicznej w sprawie przyjęcia jednej miary tego zjawiska. Dotychczasowe badania prowadzone były przez Instytut Spraw Publicznych, Instytut na rzecz Ekorozwoju, Instytut Badań Strukturalnych, Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. W tym opracowaniu przedstawiona zostanie selekcja wyników badań – z pominięciem tych metodologii, które w procesie badawczym do tej pory zostały odrzucone jako niemiarodajne lub nieadekwatne do kontekstu Europy Środowo-Wschodniej. Przede wszystkim odrzucona została miara ubóstwa energetycznego definiująca gospodarstwa wydające ponad 10% (a także 13%1) swojego dochodu rozporządzalnego na cele energetyczne. Powodem odrzucenia tej metodologii była nieadekwatność wskazanego progu do struktury koszyka wydatków gospodarstw domowych w Polsce.

Miarą, która do tej pory najlepiej odpowiada charakterowi zjawiska ubóstwa energe­tycz­nego, jest miara Wysokie Koszty Niski Dochód, WKND (eng. Low Income High Costs). Ma ona zwoje źródło w brytyjskich doświadczeniach badawczych, a ponadto jest uznana jako oficjalna miara stosowana przez Zjednoczone Królestwo na potrzeby realizacji polityk publicznych skierowanych do tej grupy. Gospodarstwo domowe, żeby zostało uznane za ubogie energetycznie musi jednocześnie spełnić dwa kryteria:

  • kryterium Wysokich kosztów energetycznych (WK): wydatki na cele energetyczne powyżej mediany w populacji oraz

  • kryterium Niskiego Dochodu (ND): dochód gospodarstwa domowego poniżej sumy 60% mediany dochodów w populacji (próg ubóstwa relatywnego przyjęty przez Eurostat dla krajów UE) i wydatków na cele energetyczne w danym gospodarstwie domowym.

Zgodnie z tą metodologią obliczono skalę zjawiska oraz scharakteryzowano tę grupę w oparciu o bazę danych pochodzącą z Badania budżetów gospodarstw domowych realizowanego przez Główny Urząd Statystyczny w trybie ciągłym (Owczarek, Miazga 2015). Oszacowano, że w 2013 roku ok. 17,1% Polaków dotkniętych jest tym problemem, czyli ok. 6,44 mln osób. Najwyższe odsetki ubóstwa energetycznego odnaleźć można w następujących grupach: mieszkańcy budynków jednorodzinnych (35%), mieszkańcy starych budynków (oddanych do użytku w latach 1946-1960, 32%), budynków o dużej powierzchni (od 91 do 120m2 – 31%), a także mieszkańcy wsi (32%). Wysokie odsetki ubogich energetycznie znajdziemy także w gospodarstwach domowych rencistów (29%), rodzinach wielodzietnych (pięcioro dzieci i więcej – 26%) i utrzymujących się ze świadczeń społecznych (24%). Najbardziej zagrożone grupy ubogich energetycznie można podzielić ze względu na dwie kategorie: czynniki techniczne (wiek i powierzchnia mieszkania, dom jednorodzinny vs. wielorodzinny) oraz czynniki ekonomiczno-społeczne (główne źródło utrzymania, liczba dzieci). Największy odsetek ubogich energetycznie obserwujemy w województwach lubelskim, świętokrzyskim, małopolskim i podkarpackim (21-29%), najmniejszy zaś w woje­wództwach pomorskim, zachodnio-pomorskim, śląskim i dolnośląskim (8-12%). Istotnym rezultatem przeprowadzonych badań był także wniosek o tylko częściowym pokrywaniu się ubóstwa energetycznego z ubóstwem dochodowym, który wynosi jedynie 33%. Przeczy to początkowym hipotezom pojawiającym się w debacie publicznej w Polsce głoszącym, że ubóstwo energetyczne jest tylko jednym z aspektów ubóstwa dochodowego i nie wymaga ono specyficznych instrumentów wsparcia. Szczegółowe tabele wynikowe z tego badania znajdują się w aneksie.

1 Miara ubóstwa energetycznego stosująca prób 13% wydatków na cele energetyczne została opisana w publikacji Miazga, A., Owczarek, D. (2015) Dom zimny, dom ciemny, czyli ubóstwo energetyczne w Polsce, Instytut Badań Strukturalnych, Warszawa, Wedle tej miary w 2013 roku ubóstwem energetycznym dotkniętych było 34% mieszkańców Polski, tj. 12,7 mln osób.

Badania przeprowadzone w oparciu o nieco zmodyfikowaną miarę Wysokie Koszty Niski Dochód, (modyfikacja polegająca na zaostrzeniu kryteriów dostępu, co w kon­sek­wencji prowadzi do niższego odsetka / liczby ubogich energetycznie w Polsce) pokazały, że w ostatnich latach ubóstwo energetyczne nieznacznie spadało. W 2016 roku dotykało ono 12,2% mieszkańców Polski, czyli 4,6 mln osób (1,3 mln gospodarstw domowych), a w poprzednich latach: 2012 – 14,4%, 2013 – 13,9%, 2014 – 13,7%, 2015 – 13,3% (Rutkowski, Sałach, Ziółkowska, Szpor 2018). Skala zjawiska zmniejszyła się w tym okresie o 2,3 pkt. proc. Autorzy raportu wskazują, że poprawa sytuacji gospodarstw domowych była w znacznej mierze efektem wzrostu dochodów. Struktura i charakterystyka grupy nie uległa zasadniczej zmianie.

Ubóstwo energetyczne jest zjawiskiem, które w różnym stopniu jest doświadczane przez kobiety i mężczyzn w polskich gospodarstwach domowych (Owczarek 2016a). W oparciu o analizy przeprowadzone na danych z Badania budżetów gospodarstw domo­wych z 2014 roku wiemy, że większa jest liczba kobiet niż mężczyzn ubogich energetycznie (3,58 mln w stosunku do 3,25 mln). Ponadto czterokrotnie więcej jest gospodarstw domowych ubogich energetycznie zamieszkałych przez same kobiety (jedną lub więcej) niż gospodarstw zamieszkałych przez samych mężczyzn (jednego lub więcej). Więcej kobiet ubogich energetycznie znajduje się w następujących grupach: mieszkańcy największych miast (pow. 500 tys. mieszkańców) (kobiety: 11,1%, mężczyźni: 9,9%), jednoosobowe gospodarstwa domowe (kobiety: 18,2%, mężczyźni: 11,1%), gospodarstwa emerytów/ek (kobiety: 19,0%, mężczyźni: 17,7%). Mniejszy natomiast w grupach gospodarstw domowych: rencistów/ek (kobiety: 24,7%, mężczyźni: 27,4%), małżeństw z co najmniej czwórką dzieci (kobiety: 28,4%, mężczyźni: 31,1%). Płeć nie różnicuje występowania ubóstwa energetycznego w odnie­sieniu do zamieszkiwanych województw czy w odniesieniu do czynników technicznych (rodzaj budynku, wiek budynku, powierzchnia zajmowanego mieszkania czy sposób ogrzewania). Podobny odsetek kobiet i mężczyzn obserwujemy w przypadku pokrywania się ubóstwa dochodowego i ubóstwa energetycznego. Z badań jakościo­wych m.in. Tarkowskiej (2012) wiemy, że doświadczanie ubóstwa może być zróżnicowane również wewnątrz poszczególnych gospodarstw domowych. W takiej sytuacji z większym prawdopodobieństwem to kobiety przede wszystkim przejmują na siebie jego ciężar starając się w pierwszej kolejności zaspokoić potrzeby dzieci i męża / partnera (Tarkowska 2012, s. 232-233).

Subiektywne wskaźniki ubóstwa energetycznego, obliczone na podstawie danych Badania budżetów gospodarstw domowych, wskazują na podobny lub mniejszy zasięg tego zjawiska: w 2013 roku 17% Polaków mieszkało w mieszkaniach zbyt ciepłych w lecie, a 9-11% marzło w zimie. I choć subiektywne podejście jest obciążone faktem, że optymalna temperatura zapewniająca komfort cieplny może znacząco różnić się między ludźmi, to jednak pokazuje, że co dziesiąty mieszkaniec Polski uznaje potrzebę komfortu cieplnego za zaspokojoną w niewystarczającym stopniu. Warto podkreślić, że odsetek takich osób spadł w latach 2007‑2014 z 23% do 9% (SILC), ale jest nadal wyższy niż w krajach sąsiednich: Słowacji (6%), Czechach (6%) czy Niemczech (5%). W subiektywnym ujęciu ubóstwa energetycznego proponuje się tworzenie miar lub raczej indeksów opartych o deklarowane problemy z zaleganiem z opłatą za energię, z jakością izolacji termicznej budynku, z nadmiernymi wydatkami mieszkaniowymi oraz z możliwością utrzymania właściwej temperatury w mieszkaniu. Należy pamiętać jednak, że nie dają one pełni obrazu problemu i poszczególne sposoby pomiaru ubóstwa energetycznego są względem siebie komplementarne (Szpor, Lis 2016).

Interesującego obrazu deprywacji energetycznej dostarczają dane z Badania budżetów gospodarstw domowych dotyczące dostępu do urządzeń cieplnych lub elektrycznych. Według nich w 2013 roku 15% mieszkańców Polski nie miało dostępu do centralnego ogrzewania, 5% nie miało dostępu do ciepłej wody bieżącej, 1,3% nie posiadało – ze względów finansowych – lodówki, a 0,5% pralki. 15% gospodarstw domowych posiadło lodówki starsze niż 15 lat. W przypadku pralek, aż 60% jest starszych niż 10 lat. Większym zatem problemem w Polsce jest brak dostępu do pozyskania ciepła (centralne ogrzewanie oraz ciepła woda) niż do urządzeń wykorzystujących energię elektryczną (pralki, lodówki). W przypadku urządzeń elektrycznych, problemem jest raczej powszechne korzystanie ze starszych, mniej efektywnych energetycznie urządzeń (Szpor, Lis 2016).

Zaleganie z rachunkami jest osobnym wymiarem ubóstwa energetycznego, którego pomiar umożliwia Diagnoza Społeczna. Przynajmniej raz w roku zdarza się to 14% osób w Polsce, ale w tym samym momencie problem dotyczy 6% osób (2015 rok), a w przy­­padku rachunków za energię elektryczną 2,5%. Mniej niż 0,5% populacji przyznaje się do zalegania z opłatami za energię elektryczną i/lub gaz powyżej 3 mie­sięcy. Zakres tego zjawiska jest więc ograniczony do niewielkiej części populacji i stąd próby jego rozwiązania powinny być odpowiednio dokładnie sprofilowane (Szpor, Lis 2016).

Zjawisko ubóstwa energetycznego w prasie codziennej

Istotnym elementem analizy świadomości społecznej i opinii publicznej na temat ubóstwa energetycznego jest badanie doniesień prasowych o tej tematyce. Wstępna analiza materiału prasowego, przeprowadzona na danych z okresu od 2015. do kwietnia 2018. charakteryzuje częstotliwość występowania zagadnienie hasła ubóstwo energetyczne w prasie codziennej. Badanie uwzględniało następujące tytuły: Fakt, Super Express, Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita i Gazeta Prawna. Przeprowadzona badanie miało charakter rekonesansowy i oparte była na ilościowej analizie tytułów artykułu oraz weryfikacyjnej analizie treści. Zakres tematyczny poruszanych problemów szczegółowych dotyczył ubóstwa energetycznego, zjawiska tzw. „smogu” i problemów związanych z walką o czyste powietrze w tym regulacji prawnych, w szczególności wymogów stawiany Polsce przez UE w zakresie zmniejszenia zanieczyszczeń powietrza pyłami niskoemisyjnymi oraz emisji dwutlenku węgla.

Poniższy wykres przedstawia wyraźną tendencja wzrostową ilości artykułów poświęconych wyżej wymienionej problematyce. Wzrost popularności tematyki ekologicznej i energetycznej wyraźnie zaznacza się w roku 2017. Odnotowano wówczas niemal czterdzieści artykułów poruszających te zagadnienia. Co oznacza niemal dziesięciokrotny wzrost ilościowy względem łącznie traktowanych lat 2015. i 2016. Wzrost zainteresowania widoczny jest również w analizowanym zaledwie częściowo (do kwietnia) roku 2018. W tym stosunkowo krótkim okresie, liczba artykułów przekroczyła już liczbę wszystkich publikacji o tej tematyce w rekordowym dotychczas roku poprzednim.

Rys. 1. Liczba artykułów na temat ubóstwa energetycznego w dziennikach polskich w latach 2015–2018

 

Wstępna analiza artykułów (ich tytułów) pozwala wskazać bardziej szczegółowe tematy zaprzątające opinię publiczną. W szczególności są to:

  • Wymiar ekonomiczny i możliwości racjonalizowania wydatków na energię (oszczędności)

  • Raporty i badania na temat skali problemu ubóstwa energetycznego

  • Analizy i odniesienia porównawcze krajowe, regionalne i światowe

  • Społeczny wymiar ubóstwa energetycznego i problemu zanieczyszczeń powietrza (ruchy obywatelskie, inicjatywy oddolne itp.)

  • Polityki publiczne i strategie działań (potrzeba ich tworzenia na poziomie samorządu lokalnego, rządu oraz Unii Europejskiej)

  • Bezpieczeństwo energetyczne kraju i polityka międzynarodowa

  • Inne

Wstępna analiza tematyki poruszanej w analizowanych artykułach prasy codziennej, przeprowadzona w porządku chronologicznym, pozwala na uporządkowanie jej według następujących zakresów problemowych. Przed 2015 relacjonowano postano­wienia szczytu klimatycznego i wyzwań przed jakimi staje Polska jako członek Unii Europejskiej. Począwszy od 2015 problematyka energetyczno-klimatyczna zaczyna gościć na łamach prasy codziennej w odniesieniu do zagadnień istotnych z perspekty­wy znacznej części społeczeństwa. Pojawia się wymiar ekonomiczny i możliwości racjonalizowania wydatków na energię. Publikowane są artykuły dotyczące wymiany oświetlenia (żarówek) na energooszczędne, termomodernizacji budynków (oszczęd­ność ogrzewania) i bezpośrednio związane z tematyką ubóstwa energetycznego np. artykuł pod tytułem „badanie: 6,5 mln Polaków dotkniętych ubóstwem energe­tycznym”. W 2016 roku poruszana tematyka nadal odnosi się do wymiaru ekonomicznego, dynamicznych zmian – rewolucji na rynku energii. Istotnymi zagad­nieniami są kwestię kosztów ogrzewania, ale także poprawy jakości powietrza i obywatelskich ruchów postulujących konkretne rozwiązani w zakresie walki ze smogiem. Skokowa różnica pod względem ilości artykułów przypada na rok 2017. W tym też czasie znacznie poszerza się spektrum tematyczne publikacji obejmujące takie kwestie jak: Alarmujące dane na temat zakresu ubóstwa energetycznego i pro­blemów z ogrzewaniem wskazujące na fakt, że problem ten dotyczy znacznej części społeczeństwa polskiego. Informacjo o tragicznym stanie „polskiego powietrza”. Komentarze dotyczące działań rządu (Ministerstwa Energii) i jednostek samorządu terytorialnego. Pojawiają się coraz liczniejsze odniesienia do wiedzy eksperckiej w zakresie energetyki i ekologii. Wyraźnie rysuje się też konflikt na linii odmiennych źródeł energii (opartych na węglu i przeciwstawianych im odnawialnych źródłach energii). Pojawia się kwestia konkretnych strategii proekologicznych działań i sytuacji najuboższych (refinansowanie czy dofinansowania poszczególnych rozwiązań). Wyraźnie zarysowuje się także tematyka polityczna i konkretne wymagania stawiane Polsce przez Unię Europejską. (Chalimoniuk i inni 2018)

W pierwszym kwartale 2018 roku obecna już wcześniej tematyka ulega dalszemu „doprecyzowaniu”. Pojawiają się coraz liczniejsze artykuły omawiające sytuację energetyczną Polski w kontekście polityki ogólnoświatowej i bezpieczeństwa kraju w perspektywie bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej. Zarysowują się też istotne rozbieżności, z odmiennymi intere­sami poszczególnych państw, zwłaszcza w  pe­rspektywie eksportu gazu, a nawet poszczególnych grup interesów. Tematyka ekologiczna coraz wyraźniej splata się z tematyką o charakterze ekonomicznym i politycznym. Debata publiczna w większym stopniu ogniskuje się wokół wyraź­nie dostrzegalnego braku jednoznacznej polityki krajowej i trudności w określe­niu jasnej wizji rozwoju energetyki polskiej i strategii przyjmowanych działań. Jedno­cześnie krystalizuje się perspektywa polityki krajowej w zakresie poprawy jakości powietrza, będąca bezpośrednią odpowiedzią na wymogi stawiane przez Unię Europejską,
w szczególności wynikające z niekorzystnych dla Polski rozstrzygnięć Trybunału Sprawiedliwości UE.