Któż z nas nie zna bajki Ezopa o Koniku polnym i mrówkach? Całą wiosnę i lato, kiedy mrówki pracowały przy przygotowaniu zapasów na zimę, konik polny drwił sobie z nich, bawił się i muzykował. Kiedy przyszła zima, mrówki które były na nią przygotowane miały się świetnie, podczas gdy konika polnego spotkała nieuchronna śmierć z braku pożywienia i wyziębienia. Ta bardzo brutalna w swej wymowie bajka  uczy nas niezwykle ważnej prawdy – przezorność popłaca.

Przekładając bajkę Ezopa na realia rynku węgla opałowego – warto zaopatrzyć się w węgiel już wiosną – kiedy jest on powszechnie dostępny na składach węgla, wysuszony pierwszym wiosennym słońcem, wybór jest ogromny, a sprzedawcy kuszą posezonowymi obniżkami cen.  Na szczęśćie konsekwencje niekupienia węgla wiosną nie są aż tak bolesne jak w bajce Ezopa, bo węgla nigdy jeszcze dla nikogo nie zabrakło,  ale odkładanie zakupów do późnego lata czy wczesnej jesieni spowoduje że będziemy kupować węgiel w znacznie wyższych cenach, a nasz wybór może być mocno ograniczony.

Warto przy tym wspomnieć o ubiegłorocznym okresie sierpień-październik, kiedy pojawiały się realne obawy o to, że węgla może zabraknąć na sezon, a ceny na składach notowały kolejne szczyty. Podsumowując, najlepszą taktyką jest zakup węgla wiosną – pozwoli to nam uniknąć stresu tuż przed sezonem grzewczym jednocześnie dając możliwość zakupu suchego opału w najniższej cenie w ciągu roku.